Just Pole Dance Studio zaprasza na bezpłatne zajęcia!

Just Pole Dance

O łamaniu stereotypów, zaangażowaniu i…siniakach – rozmawiałam z Justyną Kubiak, trenerką i właścicielką studia Just Pole Dance.

Pole dance nadal wzbudza wiele kontrowersji wśród ludzi. Czy łatwo jest przełamać stereotyp?

Niestety bardzo trudno jest zmienić nastawienia i pogląd na tę dyscyplinę sportu. Ludzie bardzo często mylą ją z tańcem go-go, a to coś zupełnie innego. Różnią się nawet rodzajem sprzętu. Rurka w klubach nocnych ma większy obwód, przeznaczony do wykonywania tzw. „floorwork”, czyli ogranicza się do tańca przy rurce oraz na podłodze. Drążek wykorzystywany w akrobatyce sportowej ma mniejszą średnicę, co przekłada się automatycznie na mocny chwyt i możliwość wykonywania sportowych ewolucji.

Dlaczego warto trenować pole dance?

Treningi absorbują 97 % mięśni, w tym mięśnie głębokie, które niestety nie są poruszane przy innych aktywnościach fizycznych. Wzmacniają core, czyli zyskujemy silniejsze mięśnie gorsetowe, odciążając tym samym kręgosłup. Patrząc od strony stricte fizycznej, zyskujemy mocne i wyrzeźbione ciało, mobilność poprzez trening oraz pozycje bazujące na stretchingu, czyli rozciąganiu. Wytrzymałość oraz kondycję uzyskamy, jeżeli udamy się na zajęcia z pole dance choreo, będące połączeniem treningu siłowego oraz cardio. Istnieje także inny bardzo ważny aspekt. Pole dance to sport, który wzmacnia nas również psychicznie. Często musimy pokonywać własne bariery, jak np. lęk przed invertami, czyli tzw. pozycjami odwróconymi, gdzie wisimy głową w dół. Wtedy wzrasta nam wiara we własne możliwości i podnosimy swoją samoocenę.

Możemy mówić o ograniczeniach wiekowych?

Nie ma żadnych. Nasze najmłodsze kursantki mają 4 lata, a najstarsza 62. Na sali zawsze jest świetna atmosfera – a to największy sukces. Jako dowód mogę podać, że standardowe zajęcia trwają 60 minut, ale stale je przedłużamy, bo nie możemy się rozstać.

A co ze strachem o siniaki?

Tak, wszyscy się ich boją. Siniaki i otarcia są, ale dziewczyny traktują je jak swoje zdobycze wojenne – „pokonałam swój strach, pokonałam swój lęk, poszłam o krok dalej i dzięki temu wykonałam tę figurę”. Wszystko tak naprawdę zależy od organizmu danej osoby.
U niektórych dziewczyn ciało przyzwyczaja się bardzo szybko i wtedy już pomimo kolejnego treningu, nie pojawiają się ani siniaki ani otarcia. Może to zdziwić, ale z siniakami też jest dużo zabawy. Czasami mają różne kształty, niekiedy pojawiają się nawet serduszka (śmiech).

Na koniec zapytam o początki przygody z pole dance. Jak one wyglądały?

Trafiłam na zajęcia, jak większość ludzi. Nadszedł moment, kiedy w moim życiu działo się zbyt wiele. Potrzebowałam zacząć „ od nowa”. Byłam zdziwiona, ile mięśni absorbuję podczas treningu. Wcześniej uczęszczałam na inne zajęcia siłowe – crossfit, tabata, TBC, a tutaj poznałam całkiem inną technikę pracy z ciałem. W zeszłym roku w grudniu, po projekcie Pole Predators organizowanym przez Belly Opole (cykl szkoleń u czołówki najlepszych instruktorów w Polsce), zostałam instruktorem. Całość mojej przygody z pole dance jest tak naprawdę bardzo krótka, bo
3-letnia. To dowód, że pole dance jest dyscypliną, w której – jeżeli jesteśmy zaangażowani – robimy bardzo szybkie postępy.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Iwona Tyczka

HAPPY HOURS W JUST POLE DANCE!

Zapraszamy 24 lipca na BEZPŁATNE zajęcia w godz. 18:00, 19:00 i 20:00 w Piotrkowie Trybunalskim.
Tel. 505-095-519

BO KLUB TWORZĄ LUDZIE

Iga: Za co lubię nasz klub? Za szczerość na zajęciach, wspaniałą atmosferę, za wsparcie trenerki – ona nigdy nie przestaje w nas wierzyć. Tutaj nie muszę nikogo udawać.

Ania: Nasz klub jest wyjątkowy! Panuje w nim świetna atmosfera, dziewczyny są fantastyczne
– dopingują, śmieją się i płaczą. Żadna nie jest ani za gruba, ani za chuda. Tutaj wszystkie jesteśmy równe.

Iwona: treningi pozwalają mi czuć się piękną, wartościową i twardą. Pozwalają, bym w chwilach zwątpienia – znowu wierzyła. Tutaj jest mój drugi dom, moja druga rodzina.

Honorata: Pole dance to nie tylko zdobywanie kolejnych poziomów. Tu chodzi głównie o pokonywanie własnych lęków. A jak się coś uda, pojawia się euforia i motywacja.

Email
Print